Zimowe spadki nastroju a ciało. Jak napięcia mięśniowe i brak ruchu pogarszają samopoczucie?
Zimą wiele osób zauważa u siebie spadek energii, gorszy nastrój, drażliwość albo poczucie „ciężkości”. Często tłumaczymy to pogodą, brakiem słońca czy zmęczeniem końcówką roku. Rzadziej patrzymy na to, co dzieje się w ciele.
A ciało zimą mówi bardzo wyraźnie.
Napięcia w obrębie szyi i pleców a nastrój
Chłód, stres, mniej ruchu i długie godziny w jednej pozycji sprawiają, że:
- kark i szyja są stale napięte,
- plecy „usztywniają się”,
- oddech staje się płytszy.
Takie napięcia nie są obojętne dla psychiki. Układ nerwowy odbiera je jako sygnał zagrożenia, co może pogłębiać:
- obniżony nastrój,
- uczucie przytłoczenia,
- problemy z koncentracją,
- przewlekłe zmęczenie.
Ciało i emocje działają razem. Zawsze.
Rola oddechu przeponowego
Zimą oddychamy inaczej. Płycej. Szybciej. Często „do klatki piersiowej”.
Oddech przeponowy:
- uspokaja układ nerwowy,
- obniża napięcie mięśniowe,
- poprawia dotlenienie organizmu,
- realnie wpływa na samopoczucie.
Kilka minut świadomego, spokojnego oddechu dziennie potrafi zmienić więcej, niż się wydaje. To jedno z najprostszych narzędzi regulacji napięcia, jakie mamy zawsze przy sobie.
Znaczenie ruchu w świetle dziennym
Brak światła i ruchu to zimowa klasyka. A właśnie ruch w ciągu dnia, nawet krótki:
- wspiera produkcję hormonów poprawiających nastrój,
- reguluje rytm dobowy,
- zmniejsza sztywność mięśni,
- pomaga „rozruszać” zarówno ciało, jak i głowę.
Nie chodzi o intensywny trening. Czasem wystarczy spacer, delikatne ćwiczenia lub świadomy ruch, by organizm przestał działać w trybie przetrwania.
Kiedy warto poszukać wsparcia?
Jeśli zauważasz u siebie:
- przewlekłe napięcia szyi i pleców,
- bóle nasilające się zimą,
- spadki nastroju połączone ze sztywnością ciała,
- uczucie ciągłego zmęczenia,
warto rozważyć fizjoterapię lub terapię manualną. Praca z ciałem pomaga rozładować napięcia, poprawić ruchomość i wesprzeć układ nerwowy. To często pierwszy krok do realnej poprawy samopoczucia.
Podsumowanie
Zimowe spadki nastroju rzadko są „tylko w głowie”.
Często zaczynają się w napiętym ciele, płytkim oddechu i braku ruchu.
Zadbane ciało to spokojniejsza głowa.
Nawet zimą.



